joombig banner rotation images

Menu

Konferencja odbyła się 6 września.

 

Nowy i Stary Rynek, ulice Kościuszki, Pabianicka i Ewangelicka – to tu przed wojną stały niemal obok siebie synagoga, kościół ewangelicki i katolicki, polskie, żydowskie i niemieckie domy, kamienice czy sklepy. O czasach, które dziś mało kto pamięta, o ludziach i miejscach “zamrożonych” w przeszłości rozmawiali uczestnicy konferencji popularno-naukowej pt. „Przedwojenny Bełchatów – miasto trzech kultur”. Goście z Polski i z zagranicy, fakty, wspomnienia i emocje – tak w największym skrócie opowiedzieć można to, co wydarzyło się 6 września w Muzeum Regionalnym.


Pomysłodawcami i współorganizatorami międzynarodowego spotkania byli Ewa Pirucka-Paul i Andrzej Selerowicz, autorzy książki pt. „Żydzi z Bełchatowa i okolic”. Cel spotkania był jeden: uchronić od zapomnienia to, co przez lata wypierano z masowej pamięci. Jak podkreśla Ewa Pirucka-Paul, nie ma już synagogi, mykwy, chederu, budynku gminy żydowskiej ani kościoła ewangelickiego. Cmentarze – tak w Belchatowie, jak i Zelowie czy Szczercowie - pozostawiają wiele do życzenia. Brakuje też jakiegokolwiek miejsca pamięci o tych ludziach, którzy przecież tu żyli, współtworzyli i kochali to wielokulturowe miasto. “Tylko te domy zostały, niemy dowód na to, że tu żyli od pokoleń ludzie".

 

Mimo wszystko najstarsi mieszkańcy miasta pamiętają jednak swych żydowskich i niemieckich sąsiadów sprzed wojny. Nie są im obce nazwiska takie, jak: Szmulewitz, Rosental, Knopf, Merwitz, Wittych, Reinhold czy Becker.
- Gdyby los potoczył się inaczej, pewnie bylibyśmy dziś sąsiadami z ul. Ewangelickiej – powiedziała do pana Rosentala jedna ze starszych mieszkanek Bełchatowa. – Dziadek wspominał po nazwiskach, ilu to Żydów przed wojną przychodziło do niego lutować garnki. Takie wspomnienia są we mnie wciąż żywe – dodała ze wzruszeniem.


Współwystępowanie różnych kultur sprawiało, że przedwojenny Bełchatów tętnił życiem, był bardzo ciekawym miejscem zarówno dla mieszkańców, jak i przyjezdnych. O niewielkim mieście trzech kultur opowiadali goście specjalni z kraju i z zagranicy oraz najstarsi mieszkańcy miasta. Na spotkanie przybyli m.in. Avi Rosental z Izraela – przewodniczący Stowarzyszenia Ocalonych z Holocaustu, syn bełchatowskich Żydów, Nathalie Shell – wnuczka Żydów z Zelowa i Wielunia oraz Petra Hennig – przedstawicielka organizacji March of Life, wnuczka Leokadii i Martina Hennigów, niemieckich mieszkańców Myszaków. Uczestnicy wysłuchali niezwykle emocjonalnych wspomnień potomków tych, którzy po 1945 roku nie odnaleźli już w Bełchatowie swojego miejsca.

 

- Gdy pojawili się naziści, niewielu Żydom udało się opuścić miasto na czas. W ciągu kilku dni z produktywnych obywateli stali się zwierzyną łowną. Z 6 tys. bełchatowskich Żydów przeżyło czterystu, żaden z nich nie wrócił do miasta – wspominał Avi Rosental.


Przed wojną wielokulturowość miasta nikogo nie dziwiła. Była czymś naturalnym, to na niej budowano w dużej mierze wartość tego miejsca. Historię Bełchatowa - miasta trzech kultur i losy rodziny Hellwigów przybliżył podczas spotkania wiceprezydent Łukasz Politański. Z kolei o znaczeniu cmentarzy w judaizmie, potrzebie pamięci o minionych czasach i pokoleniach, a także sposobach jej przywracania, oraz roli „szlaków pamięci” mówili kolejno rabin Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi Dawid Szychowski, socjolog dr Dariusz Zalewski oraz Agnieszka Mysakowska – nauczycielka historii, koordynatorka młodzieżowej grupy Szkoły Dialogu „Szlakiem Wieluńskich Żydów”.


„Bo historia to ludzie”
Można powiedzieć, że od książki "Żydzi z Bełchatowa i okolic" wszystko się zaczęło. Opracowanie ukazało sie wiosną 2018 roku. Jest ono zbiorem szkiców, fragmentarycznych biografii tych, którzy wspólnie z Polakami i Niemcami tworzyli wielokulturowość miasta. Na jego kartach przywoływana jest pamięć Żydów z Bełchatowa, Zelowa, Szczercowa czy Kamieńska. Wspomina się miejsca i wydarzenia, ale przede wszystkim ludzi - i tych pomordowanych, i tych cudem ocalałych.

  
Ewa Pirucka-Paul to bełchatowianka, założycielka facebookowej, polsko-angielskiej grupy "The Jews of Belchatow. Bełchatowscy Żydzi", która zrzesza współczesnych bełchatowian i potomków Żydów mieszkających w różnych zakątkach świata.


Andrzej Selerowicz również jest rodowitym bełchatowianinem. Od 20 lat współpracuje ze stowarzyszeniem JewishGen, które pielęgnuje pamięć o polskich Żydach. Prowadzi również stronę internetową o Żydach z Zelowa.
 

KZB

Przybyli goście z Izraela

O Bełchatowie trzech kultur rozmawiali naukowcy i potomkowie bełchatowskich żydów

Zainteresowanie było duze.

Aktualności

 

 


Miasto Bełchatów

ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów; tel: +48 447335116, +48 447335115; email: um@belchatow.pl
www.belchatow.pl
Wydawca: Urząd Miasta Bełchatowa, ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów
Redaktor naczelny: Aleksandra Jasiczak, e-mail:a.jasiczak@um.belchatow.pl
Zespół redakcyjny: Aleksandra Duda - Andrzejewska, Anna Przydryga, Piotr Kurzydlak, Tomasz Kałużyński
 

Wszystkie prawa zastrzeżone - belchatow.pl 2018