Święty Jan Paweł II Patron Miasta Bełchatowa
Strona głównaNewsSportBełchatowianka z szansą na podium w skoku o tyczce

Bełchatowianka z szansą na podium w skoku o tyczce

Bełchatowianka z szansą na podium w skoku o tyczce
Alicja Bukowy skok o tyczce trenuje od niedawna, a już staje przed życiową szansą na medal mistrzostw Polski; fot. archiwum prywatne
Alicja Bukowy, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego, w połowie lutego powalczy o Halowe Mistrzostwo Polski w skoku o tyczce. Młoda, uzdolniona lekkoatletka uzyskała minimum kwalifikacyjne, ustanowiła także nowy rekord życiowy. Szanse są spore, bo 3,35 m to aktualnie czwarty wynik w kraju.

Na przełomie stycznia i lutego odbyły się zawody klasyfikacyjne do Halowych Mistrzostw Polski w skoku o tyczce. Wśród ubiegających się o prawo startu w czempionacie była także Bełchatowianka – Alicja Bukowy. W pierwszym dniu zawodów uzyskała wynik 321 cm. Dzień później skoczyła znacznie wyżej. Udało jej się osiągnąć 335 cm. Taki wynik pozwolił jej nie tylko zdobyć minimum klasyfikacyjne, ale także poprawić rekord życiowy i to aż o 14 cm. Jak przyznaje, to nie tylko „życiówka”, ale także wielki krok ku realizacji marzeń o profesjonalnej karierze w tej wymagającej dyscyplinie sportu.

– Walka toczyła się o wynik 325 cm, który dawał minimum na Halowe Mistrzostwa Polski. Wynik 330 cm był moim celem, bo to oznaczałaby 1 klasę sportową. Czułam presję, ale wiedziałam, że wszystko jest w moich rękach. Udało się – pobiłam swój rekord i osiągnęłam cel – mówi szczęśliwa Alicja.

Jej wynik zapewnił jej obecnie czwarte miejsce w Polsce w swojej kategorii wiekowej. Wypełniony limit na Mistrzostwa to dowód na ogromny postęp, jaki poczyniła w bardzo krótkim czasie.

– Czuję, że to początek mojej drogi. Halowe Mistrzostwa Polski to moje kolejne wyzwanie. Jestem pełna nadziei na dalszy rozwój – dodaje zawodniczka.

Halowe Mistrzostwa Polski, które odbędą się w Rzeszowie 14 lutego 2026 roku, będą dla bełchatowskiej lekkoatletki okazją, by pokazać, na co ją stać. Trzymamy kciuki.

Trudne pięknego początki, czyli o drodze Alicji do tyczki słów kilka

Alicja do skoku o tyczce trafiła po konsultacji z tatą, który jest nauczycielem wychowania fizycznego w jej szkole, a wcześniej sam był sportowcem. Wspólnie postanowili spróbować swoich sił w tej trudnej konkurencji lekkoatletycznej.

– Początki były trudne, ale to właśnie tata – mój trener i mentor – dawał mi wsparcie na każdym etapie. Analizowaliśmy razem każdy skok, poprawialiśmy moje ruchy, a dzięki jego doświadczeniu łatwiej było mi przyswajać nowe wzory techniczne – mówi Alicja, która do tej pory nie wyobraża sobie treningów bez cennego wsparcia ojca.

Pierwsze treningi, które rozpoczęła w kwietniu 2025 roku, nie były łatwe. Skok o tyczce to nie tylko kwestia siły, ale i precyzyjnego opanowania techniki.

– Każdy skok to jakby mały eksperyment. Cały czas muszę poprawiać moje ustawienie ciała, precyzyjnie wymierzać każdy ruch. Bardzo ważna była pomoc taty oraz współpraca z trenerami, którzy pomagali mi w osiąganiu coraz lepszych wyników – dodaje Bełchatowianka.

Wsparcie trenerów i pasja do sportu

Alicja nie tylko trenowała pod okiem swojego ojca, ale także miała okazję konsultować swoje postępy z wieloma uznanymi trenerami skoku o tyczce, w tym z przedstawicielami Kadry Narodowej. Młoda Bełchatowianka brała również udział w wyjazdach szkoleniowych oraz poszukiwała odpowiednich tyczek, które umożliwiałyby jej dalszy rozwój. Wsparcie wyciągnęła również od mistrzyni tej konkurencji, Moniki Pyrek, która była dla niej inspiracją oraz wsparciem merytorycznym.

Dzięki współpracy z PCS Bełchatów, KS Dynamic Łódź oraz RKS Łódź, Alicja mogła korzystać z doskonałego zaplecza treningowego, które pomogło jej w przygotowaniach do zawodów.

Jeszcze raz życzymy Alicji Bukowy wielu udanych startów, kolejnych rekordów życiowych oraz sukcesów na krajowych i międzynarodowych zawodach.

Podczas kwalifikacji Alicja Bukowy pobiła swój rekord życiowy w skoku o tyczce
Podczas kwalifikacji Alicja Bukowy pobiła swój rekord życiowy w skoku o tyczce; fot. archiwum prywatne