
Po ośmiu latach nauki i miesiącach przygotowań przyszedł czas, by zweryfikować wiedzę uczniów klas ósmych. W poniedziałek 11 maja rozpoczął się egzamin ósmoklasisty. W miejskich podstawówkach przystępuje do niego 578 ósmoklasistów.
Egzamin jest obowiązkowy – przystąpienie do niego to bowiem warunek ukończenia szkoły podstawowej. Jednak co ważne, nie można go nie zdać. Nie ma bowiem określonego minimalnego progu. Punkty, jakie uzyska młodzież, są jednak kluczowe w procesie rekrutacji do wymarzonych liceów, techników i szkół branżowych. Przypomnijmy, że łącznie w naborze do szkół ponadpodstawowych można uzyskać 200 punktów: 100 za egzamin i 100 za świadectwo.
Nie dziwi więc, że mimo panującej w szkołach spokojnej atmosfery, dało się wyczuć u uczniów delikatne zdenerwowanie.
Trzeba być pozytywnej myśli
Zasady egzaminu ósmoklasisty są proste. Uczniowie piszą trzy egzaminy. Na napisanie pierwszego – z języka polskiego – mają 150 minut. We wtorek 12 maja zmierzą się z matematyką. Na zmagania z „królową nauk” będą mieć 125 minut. Maraton zakończy się sprawdzianem znajomości języków obcych. W Bełchatowie, podobnie zresztą jak w latach poprzednich, większość zdających wybrała język angielski. W tym przypadku test potrwa 110 minut.
Egzaminacyjne wyniki ósmoklasiści poznają 3 lipca. Wtedy też otrzymają również oficjalne zaświadczenia potrzebne podczas rekrutacji do szkół średnich.
Wszystkim bełchatowskim uczniom klas ósmych życzymy przysłowiowego „połamania piór”. Trzymamy kciuki za wysokie wyniki, które otworzą im drzwi do wybranych szkół ponadpodstawowych. Powodzenia.


