Święty Jan Paweł II Patron Miasta Bełchatowa
Strona głównaNewsCeny za ogrzewanie w mieście – konferencja PEC

Ceny za ogrzewanie w mieście – konferencja PEC

PEC dostarcza ciepło niemal do 90 proc. wszystkich mieszkań i domów w mieście
Wraz z uwolnieniem cen ciepła, czyli zdjęciem tarczy osłonowej w całym kraju znacząco wzrosły ceny za ogrzewanie mieszkań. Do tego zima, która jest ostrzejsza niż w latach poprzednich. To wszystko przekłada się na wysokość rachunków. Właśnie o tym mówiono, podczas konferencji zorganizowanej przez Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

Prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Łukasz Rutka podczas konferencji wyjaśniał, skąd bierze się wysokość rachunków, które trafiają do mieszkańców. Niemal 64 proc. to cena za wytworzenie ciepła, czyli ta, którą PEC musi zapłacić PGE GiEK. Pozostałe 36 proc. wartości faktury, to kwota za dostarczenie i utrzymanie sieci pobiera Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

– We wszystkich systemach ciepła, dźwignią ceny jest wytwórca. Jak mamy tego samego wytwórcę i sprzedawcę, to wtedy można faktycznie wziąć 100 proc. odpowiedzialności  za cenę – argumentował prezes Łukasz Rutka. – Mamy 170 km sieci do utrzymania, jak na Bełchatów, jest to bardzo rozległa i skomplikowana sieć. Jesteśmy odpowiedzialni za wszelakie remonty, naprawy i inwestycje. To w taryfie z Urzędu Regulacji Energetyki musi mieć jakieś odzwierciedlenie, bo inaczej nie bylibyśmy w stanie normalnie prowadzić przedsiębiorstwa – dodaje prezes PEC.  

Warto zaznaczyć, że w 2023 r. wytwórca ciepła, czyli PGE GiEK znacząco podniósł swoją stawkę o prawie 48 proc. PEC w swojej części rachunku w tym samym czasie podniósł  o 8,5 proc. Ta podwyżka, nie była przez mieszkańców odczuwalna, ponieważ rząd wprowadził tarczę ochronną. Dzięki temu rozwiązaniu do mieszkańców trafiały niższe rachunki o 30 – do 50 proc. niż w rzeczywistości powinny. W 2025 r. tarcza ochronna przestała obowiązywać. A to oznacza, że odbiorcy ciepła musieli pokryć całość rachunku.

–  Dokładnie 30 czerwca 2025 r. mamy do czynienia z uwolnieniem tych cen. (…) Po trochę więcej niż półtora roku obowiązywania taryfy, państwo nic nie zrobiło, żeby po odmrożeniu, te ceny były niższe. One były nagle wysokie, zostały zamrożone, a następnie odmrożone. Jeszcze dodatkowo w 2024 r. elektrownia podniosła o kolejne 23 proc., my również o 7 procent. Natomiast cała krytyka i cała presja społeczna, kierowana jest na PEC – wyjaśniał  prezes Rutka.

Konferencja w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej

Jak zaznaczył prezes PEC, ten sezon jest wyjątkowo mroźny, co znacząco przekłada się na większe zużycie ciepła. To z kolei rzutuje na wysokość rachunków. Dodał, że bełchatowska taryfa, jest i tak na niższym poziomie niż w miastach ościennych. Konsekwencją jest to, że Bełchatów nie może skorzystać z bonu na ciepło, bo cena jest niższa niż minimum kwalifikujące do takiego wsparcia. Uśredniona cena w Bełchatowie to 137 zł za GJ, a minimum wynosi 170 zł.

– PEC wychodzi naprzeciw oczekiwaniom. Jeśli klienci do nas się zgłaszają, bo mają problem, bo te faktury od października, czy listopada są wysokie, proszę mi wierzyć, że pomagamy klientom. Nie bierzemy na siebie tej ceny oczywiście, ale pomagamy im zmienić rzeczy, które możemy, w obrębie taryfy, którą mają, aby mogli odczuć, że będą mieli nieco taniej. To rozwiązania takie bardziej techniczne – podsumowuje prezes Rutka.

Poniżej zapis wideo z konferencji prasowej.