Święty Jan Paweł II Patron Miasta Bełchatowa
Strona głównaNewsKulturaFestiwal Sztuki Jabłka. To był prawdziwy artystyczny maraton

Festiwal Sztuki Jabłka. To był prawdziwy artystyczny maraton

Festiwal Sztuki Jabłka
Jabłecznik Literacki był jednym z wydarzeń w ramach Festiwalu Sztuki Jabłka
To były trzy dni pod znakiem różnorodnej kultury. Odbyły się warsztaty, spotkania w galeriach, były też koncerty i seanse filmowe. Bełchatowianie pobili także Rekord Polski w jednoczesnym jedzeniu jabłek. Miejski Festiwalu Sztuki Jabłka za nami.

To była już dziewiąta odsłona Festiwalu Sztuki Jabłka. Tradycyjnie wspólnie z miastem zorganizowali go partnerzy. Wśród nich miejskie placówki kultury, ale też lokalne stowarzyszenie, bełchatowscy restauratorzy i firmy. Przez trzy dni – od piątku 19 września do niedzieli 21 września – działo się wiele kulturalnych wydarzeń.

Pobiliśmy Rekord Polski.

Pierwszy, piątkowy dzień Festiwalu Sztuki Jabłka rozpoczął się od próby pobicia Rekordu Polski. Na błoniach przy Muzeum Regionalnym spotkało się ponad 1000 osób, by jednocześnie chrupać jabłka. Nad przebiegiem wydarzenia czuwał oficjalny sędzia z Biura Rekordów. Było radośnie, soczyście i głośno. Zjedliśmy blisko pół tony jabłek, a dostarczyli je nasi partnerzy: PSS Społem, Witamina, Lody Przygody, Jumika oraz anonimowy darczyńca, za co serdecznie dziękujemy. I co najważniejsze udało się pobić dotychczasowy rekord.

– Bardzo się cieszę, że udało się nam pobić Rekord Polski. Akcja oprócz tego, że wyjątkowa, to jeszcze promująca zdrowe nawyki. Nawiązuje również do jabłka, które jest symbolem naszego miasta. Jesteśmy jedynym miastem w Polsce, które ma w herbie Adama i Ewę oraz rajską jabłoń. W taki właśnie sposób promujemy nasze miasto i lokalność – powiedziała podczas wydarzenia wiceprezydent Bełchatowa Agnieszka Ludwiczak – Maszewska.

W południe w salonie przy ul. Czaplinieckiej 1 ruszyły spotkania z artystami, a także warsztaty rzemiosła artystycznego. Można było m.in. spróbować swoich sił w tworzeniu naczyń z glin, zobaczyć, na czym polega ręczne zdobienie, dowiedzieć się ciekawostek o różnych technikach malarskich. Wieczorem zaś, w tym samym miejscu, oficjalnie otwarta została wystawa „Sztuka do wnętrza”. Towarzyszył je koncert Marty i Artura Młynarczyków oraz zespołu Tako. Wydarzenie to wspólnie z miastem przygotowała Fundacja ART 4 US.

Mnóstwo warsztatów i spotkań

– Zorganizowaliśmy wielobranżową wystawę, obejmuje ona naprawdę szeroką grupę artystów. Udało się nam ściągnąć ich z okolic i samego Bełchatowa. Mamy reprezentację fotografów, ceramików, rzeźbiarzy, artystów szklarzy, malarzy. Przygotowaliśmy warsztaty, dla tych, którzy się fascynują sztuką, ale też tych, którzy chcieliby poznać jej tajniki. Czasami jest to tabu i te warsztaty mają to tabu odkryć i pozyskać nowych adeptów sztuki. Mam nadzieję, że dzięki wsparciu Urzędu Miasta Bełchatowa i innych instytucji uda się nam w przyszłości realizować kolejne takie wydarzenia i animować to życie artystyczne w Bełchatowie. Jedną z rzeczy, którą chciałabym, aby bełchatowianie zapamiętali po tej wystawie, to to, że wiele ludzi w Bełchatowie tworzy i jest godnych uwagi – powiedziała Alicja Galewska z Fundacji Art 4 US.    

Z kolei w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie pod nazwą Jabłecznik Literacki. Jego bohaterami byli bełchatowscy literaci: Anna Buczyńska, Zuzanna Dudkiewicz, Marta Kubiak-Kęsy oraz Antonii Zagara. Opowiedzieli oni o swojej twórczości, wydanych książkach i tomikach. Jabłecznik był okazją także okazją, aby dowiedzieć się, jak to wszystko się u nich zaczęło, jakie mają plany na przyszłość i co daje im tworzenie.

Festiwal Sztuki Jabłka i zagraniczni goście

Było też coś dla amatorów ludowych rytmów. Na placu Narutowicza zaprezentowali się zagraniczni goście. Mowa o zespole Jura z naszego partnerskiego miasta Taurogi na Litwie. Występ był połączeniem tańca, śpiewu i muzyki na żywo. Zespół powstał w 1956 roku z połączenia chóru mieszanego, zespołu tanecznego i orkiestry instrumentów ludowych. Od prawie 70 lata jednoczy miłośników tradycji litewskich i pielęgnuje tożsamość narodową młodego pokolenia. Jura występowała już w takich krajach, jak: Polska, Gruzja, Łotwa, Litwa, Włochy, Czechy, Austria, Słowacja. Jego występ bardzo ciepło przyjęli także bełchatowianie.

Piątkowy wieczór zakończył się potańcówką pod chmurką. Tradycyjnie odbyła się ona placu Narutowicza i zgromadziła zarówno młodzież, jak i starszych mieszkańców Bełchatowa. Z kolei ci, którzy chcieli pośpiewać, mogli skorzystać z karaoke „Wokalna szarlotka”, które odbyło się w Vinyl Pub&Cocktail.

Sobota z zespołem „Śląsk”

Sobotnia odsłona Festiwal Sztuki Jabłka upłynęła pod znakiem ceramiki, muzyki i kina. Najpierw były przeróżne artystyczne warsztaty, z których można było skorzystać w salonie przy ul. Czaplinieckiej 1. Była klasyczna ceramika, malarstwo sztalugowe, fotografia eksperymentalna i fotografia.

– Zorganizowaliśmy warsztaty malowania na sztalugach. Są one profesjonalne, podobnie jak farby i podkłady. Pokazujemy młodzież, jak można tworzyć, na co zwrócić uwagę malując, jakie zachowywać proporcję i kompozycję. Ich zadaniem jest namalować martwą naturę nie tylko na stole, ale też w plenerze. Dzięki warsztatom „na żywo” mogą obcować ze sztuką, poznawać ją. W Bełchatowie jest wielu bardzo dobrych artystów, niestety często się zdarza, że są pochowani po swoich pracowniach. Dzięki Festiwalowi Sztuki Jabłka mogą wyjść na zewnątrz, pokazać swoje prace, inni ludzie mogą zobaczyć ich prace – powiedziała Joanna Kwasek, która prowadziła zajęcia z malarstwa sztalugowego.

Po południu spotkaliśmy się w galerii MCK-u na finisażu wystawy ceramiki „Misski”. Prezentowane na niej były prace bełchatowianek, które tworzą pod okiem instruktor Alicji Przydrygi. Chwilę później w MCK Gigantach Mocy wystąpiła ludowa legenda, czyli Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny. To ponad 100-osobowy skład, posiadający na swoim koncie ogrom nagród i wyróżnień. Było tradycyjnie, kolorowo, muzycznie. Występ połączył w sobie taniec, śpiew i muzykę na żywo.

Na koniec zaś mieliśmy okazję zobaczyć w plenerze filmowe wspomnienia objazdowego kina. Była okazja powspominać, zerknąć na stare projektory, dowiedzieć się, jakie były początki kina w Bełchatowie. Z kolei bełchatowianie, którzy chcieli pośpiewać i potańczyć, mieli dla siebie „Festiwalowy Rajski Beat”.

Film, koncert, malarstwo. Niedziela z Festiwalem

W niedzielę Festiwal Sztuki Jabłka zabrał bełchatowian w kolejną artystyczną podróż. Rozpoczął się od finisażu Renaty Kaczmarek w galerii MCK Giganty Mocy. Jej prace to przede wszystkim połączenie tekstury i akryli. Obrazy prezentowane na wystawie podzielone były na trzy części, które przeniosły widzów w przepiękny malarski świat. Tu po finisażu, także w MCK Giganty Mocy, można było posłuchać koncertu uczestników Art Studio i Arty. Młodzi artyści zaśpiewali przeboje i hity z różnych muzycznych epok. Wieczorem natomiast ponownie przenieśliśmy się w świat kina. Na placu Narutowicza można było zobaczyć filmy przygotowane przez młodych studentów Szkoły Filmowej w Łodzi.

Specjalne festiwalowe menu

Przez cały weekend, właśnie w ramach Festiwalu Sztuki Jabłka, można było zjeść specjalne potrawy i desery. Ich motywem przewodnim było oczywiście jabłko. Wyjątkowe, jabłkowe menu serwowało dokładnie jedenaście lokali: Umami Sushi Bar Bełchatów, Pierogarnia Ola la, Restauracja i Hotel KUBUŚ, Restauracja Za Kulisami, Vinyl Pub & Cocktail Bełchatów, EBE Pizzeria, Hotel Sport, Gościniec, Makaron i Kawa, Niezły Bigos, Kawiarnia Paragraf, U Marysieńki, Restauracja Stara Kotłownia.

Obejrzyj galerie:

>>> Bicie Rekordu Polski

>>> Festiwal Sztuki Jabłka – piątek

>>> Sobotnia odsłona Festiwalu

>>> Niedzielne koncerty i wystawy

>>> Warsztaty przy ul. Czaplinieckiej 1