
W sobotę Bełchatów na kilka godzin zamienił się w małą stolicę skoków narciarskich. Uczestnicy przechodzili kolejne konkurencje, zbierali pieczątki w legitymacjach lotnika i krok po kroku zbliżali się do najważniejszego momentu – wejścia na skocznię. A tam emocji zdecydowanie nie brakowało. Dla wielu młodych Bełchatowian był to pierwszy w życiu skok na narciarskiej skoczni. Jedni wchodzili na rozbieg bez większego namysłu, inni potrzebowali chwili, żeby zebrać odwagę. Wszystkich łączyło jedno – szeroki uśmiech po lądowaniu.
Szczególną atrakcją była obecność Jakuba Kota, byłego skoczka narciarskiego i eksperta. To właśnie on towarzyszył uczestnikom podczas wydarzenia, podpowiadał, jak przygotować się do skoku, i dodawał odwagi przed wejściem na rozbieg. Dla młodych uczestników spotkanie z kimś, kto sam ma za sobą sportową karierę, było dodatkową okazją, by zajrzeć za kulisy tej dyscypliny.
Na zakończenie na każdego młodego lotnika czekały medal, dyplom i pamiątkowy plastron. Nie zabrakło również słodkiej niespodzianki – przed Galerią Olimpia pojawił się Wawel Truck.
Kto wie, może dla któregoś z uczestników sobotni skok będzie początkiem większej przygody ze skokami narciarskimi?

