
Wiosenne Igrzyska Przedszkolaków to bełchatowska tradycja. W środę 27 maja odbyła się już 32. edycja tego ważnego dla najmłodszych bełchatowian sportowego wydarzenia. Tego dnia w hali Energia zebrały się drużyny wszystkich dziewięciu miejskich przedszkoli, a także ich koledzy i koleżanki z kilku niepublicznych placówek. Wszystkim powodzenia podczas igrzysk życzył prezydent Bełchatowa Patryk Marjan. Zaznaczył też, jak ważną imprezą są igrzyska przedszkolaków i czego uczą najmłodszych.
Najlepsza olimpiada, czyli wiosenne igrzyska przedszkolaków
Jak na prawdziwe igrzyska przystało, wszystko odbyło się zgodnie z olimpijskim protokołem. Na płytę Hali Energia mali sportowcy wnieśli olimpijską flagę, a po zapaleniu znicza wybrzmiał hymn XXXII Wiosennych Igrzysk Przedszkolaków. Podobnie, jak w latach wcześniejszych, zawodników na sportową arenę wprowadzili bełchatowscy sportowcy, m.in. siatkarze, lekkoatleci czy zapaśnicy, zawodnicy karate i biegacze. O wspaniałą atmosferę zaś zadbali cudowni kibice – przedszkolaki, rodzice, a także babcie i dziadkowie małych olimpijczyków.
Potem przyszedł czas na rywalizację. A ta toczyła się w dwóch kategoriach wiekowych, czyli 5- i 6-latków. W każdej z nich zawodnicy mierzyli się z trzema konkurencjami. I tak młodsi zaczęli od slalomu z taczką, później był bieg z nałożeniem krążka na pachołki, a na koniec było turlanie po materacu. Ich starsi koledzy zaś czworakowali, sprawdzali bystre oko i pokonywali tor przeszkód.
Wszyscy ze wszystkimi wyzwaniami poradzili sobie znakomicie. Dlatego też puchar otrzymała każda z drużyn. Do zawodników zaś trafiły pamiątkowe nagrody, zgodnie zresztą ze słowami Pierre’a de Coubertina – uważanego za ojca nowożytnego ruchu olimpijskiego – „najważniejszą rzeczą w Igrzyskach olimpijskich jest nie zwyciężyć, ale wziąć w nich udział”.
Wszystkim zawodnikom gratulujemy wspaniałych wyników i pięknej sportowej rywalizacji. Kibicom zaś dziękujemy za fantastyczny, gorący doping.



