Bełchatów obchodzi w tym roku 20-lecie współpracy z francuskim Aubergenville. Tę rocznice upamiętnia platan wsadzony wspólnie przez szefów obu miast na placu Narutowicza. Drzewko przyjaźni od niedawna rośnie też we Francji. Oprócz Aubengerville Bełchatów współpracuje z dziesięcioma miastami z całej Europy.
Aubergenville to pierwsze miasto partnerskie Bełchatowa. Umowę o współpracy podpisał ówczesny prezydent Tadeusz Rozpara. 20 lat wzajemnych kontaktów miasta uczciły w szczególny sposób. W sobotę, 1 lipca, prezydent Bełchatowa Mariola Czechowska i Armand Machado, zastępca mera Aubergenville, wspólnie zasadzili drzewo przyjaźni. Jak podkreśla prezydent Mariola Czechowska, platan symbolizuje dalszy rozwój współpracy między miastami. Drzewo zostało posadzone na placu Narutowicza, tuż obok dębu, który w 2015 roku upamiętnił dziesięciolecie współpracy Bełchatowa z węgierskim Csongrádem. – Jesteśmy szczęśliwi, że od 20 lat budujemy tę przyjaźń, staramy się szukać nowych możliwości, by ją dalej rozwijać – mówi Armand Machado.
Ideą współpracy partnerskiej Bełchatowa jest budowanie relacji pomiędzy mieszkańcami zaprzyjaźnionych miast i wymiana doświadczeń, m.in. na gruncie kulturalnym i społecznym. Wspólne bieganie, regaty pod patronatem prezydent Bełchatowa Marioli Czechowskiej czy warsztaty dla uzdolnionej plastycznie młodzieży „Inwazja talentów” to tylko niektóre wspólne przedsięwzięcia.
Sukcesem Bełchatowa okazał się właśnie projekt ,,Inwazja talentów”, skierowany do artystów w wieku od 10 do 15 lat wykazujących ponadprzeciętne zdolności artystyczne w dziedzinie sztuk plastycznych. Na realizację programu miasto uzyskało 16 tys. euro (ok. 67 tys. zł.) dofinansowania z Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego.
W warsztatach brało udział 40 osób, w tym 10 z Bełchatowa. Zajęcia odbywały się w 4 miastach partnerskich: Pardubicach (Czechy), Csongrádzie (Węgry), Považskiej Bystricy (Słowacja) i oczywiście Bełchatowie. – Warsztaty w Pardubicach były bardzo ciekawe i dobrze zaplanowane, bo mieliśmy czas na prace i na zabawę. Świetnym pomysłem były zabawy integracyjne z Czechami, Słowakami i Węgrami, bo przy okazji uczyliśmy się ich języków. Moje ulubione słowo po czesku to brambory – czyli ziemniaki, po węgiersku fa – drzewo, po słowacku nohavice- spodnie – relacjonuje Julia Pawlik (11-latka z Bełchatowa).
Obecnie Bełchatów utrzymuje partnerskie kontakty z jedenastoma miastami europejskimi: Aubergenville, Taurogi, Sowieck, Myślenice, Alcobaça, Csongrád, Považská Bystrica, Nowograd Wołyński, Jużnoukraińsk, Děčín i Pardubice. Wizyta przedstawicieli miast partnerskich podczas tegorocznych Dni Bełchatowa była świetną okazją do wymiany doświadczeń i zacieśnienia współpracy nie tylko kulturalnej, ale także gospodarczej i inwestycyjnej.
AP





