
To było wyjątkowe sportowe wydarzenie – pełne sportowych emocji, wspólnoty i pamięci o tych, którzy walczyli o wolną Polskę. Mowa o czternastej już odsłonie Biegu Tropem Wilczym „Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Tym razem rywalizacja odbyła się na terenach bełchatowskiego nadleśnictwa przy Jednostce Strzeleckiej 1001 im. gen. dyw. Janusza Głuchowskiego.
Z zaproszenia do udziału w tym biegowym wyzwaniu skorzystało 200 Bełchatowian – dzieci, młodzieży i dorosłych. Powodzenia na starcie życzył im wiceprezydent Bełchatowa Wojciech Piasecki. Przypomniał też, jak ważną rolę w powojennej historii Polski odegrali Żołnierze Wyklęci.
Sportowa pamięć o bohaterach polskiego podziemia
Bieg, podobnie jak w latach poprzednich, zorganizowało Miejskie Centrum Sportu. – Listy startowe wypełniły się bardzo szybko. To pokazuje, że mieszkańcy naszego miasta chętnie łączą sport i patriotyzm. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, zaangażowanie i biało-czerwone serca na trasie. Chciałbym również nadmienić, że dystans, jaki mają do pokonania zawodnicy, czyli 1963 metry, jest nieprzypadkowy – zaznacza Artur Ogórek, dyrektor Miejskiego Centrum Sportu.
Wyjaśnijmy więc, o co chodzi ze wspomnianym, symbolicznym dystansem. Nawiązuje on do roku 1963, kiedy to zginął Józef Franczak ps. „Laluś”. Był on ostatnim żołnierzem powojennego podziemia niepodległościowego (Żołnierzem Wyklętym), który zginął w walce podczas obławy.
Przypomnijmy, że tego samego dnia, czyli w niedzielę 1 marca, po południu miała miejsce dalsza część miejskich uroczystości. O 17:30 przy pomniku „Pamięci Bełchatowian”, który znajduje się przy parafii farnej (ul. Kościuszki 2), delegacje złożyły kwiaty. Później odprawiona zaś została msza św. Więcej o tym piszemy w naszym artykule pt. Bełchatowianie pamiętają o „Żołnierzach Wyklętych”.
>>> Zobacz fotorelację: XIV bieg „Tropem Wilczym”



