
Przedświąteczny miejski Piknik Wielkanocny to bełchatowska tradycja, która od lat cieszy się olbrzymim zainteresowaniem mieszkańców. Powodów ku temu jest bowiem kilka. Po pierwsze w samym centrum miasta można nabyć unikatowe rękodzieło, barwne dekoracje wielkanocne oraz świąteczne specjały. Po drugie, to moment, w którym można na chwilę zatrzymać się i odetchnąć od gorączki świątecznych przygotowań w rodzinnej atmosferze. Poza tym piknik to okazja do ciekawego i kreatywnego spędzenia czasu.
W Bełchatowie zapachniało wielkanocnymi mazurkami
I tak właśnie było w niedzielę 29 marca na Placu Narutowicza, który zamienił się w Szlachecką Zagrodę. Na kilkudziesięciu stoiskach i straganach swoje wyroby oferowali lokalni wytwórcy, a także koła gospodyń wiejskich. Bełchatowianie, którzy odwiedzili tego dnia Plac Narutowicza, mogli skosztować m.in. wszelakich potraw z jajek, które powstały dzięki wsparciu firmy Suflidowo, która był współorganizatorem wydarzenia. To właśnie ta marka przekazała bowiem jaja do przygotowania wszystkich potraw na stoiskach KGW. Poza tym można było również spróbować żurku, ciast, słodkości i wędlin, które tradycyjnie goszczą na polskich, wielkanocnych stołach.
Witajcie w świątecznej szlacheckiej zagrodzie
Tegoroczny miejski Piknik Wielkanocny utrzymany był w iście szlacheckim stylu. Miasto przygotowało dla mieszkańców mnóstwo atrakcji nawiązujących do dawnych obyczajów polskiego dworu i wsi. Można było m.in. zobaczyć pokaz walki na szable oraz spróbować swoich sił w nauce chodzenia na szczudłach. Najmłodsi zaś mieli wielką frajdę w zagrodzie z żywymi kaczkami, kurczakami i królikami.
Świąteczny klimat miejskiego Pikniku Wielkanocnego dopełniły występy dzieci z bełchatowskich przedszkoli i szkół, które zaprezentowały wielkanocne wiersze. Natomiast laureaci konkursu na Miejską Kartkę Wielkanocną odebrali nagrody z rąk prezydenta Patryka Marjana. Nie brakowało także ciekawych oraz kreatywnych warsztatów, które przygotowały miejskie placówki kulturyi sportu, Straż Miejska oraz lokalne organizacje, takie jak ŚDS Koniczynka, Cosinus, Kozi Zakątek i Markowa Kraina. Podczas zajęć dzieci malowały pisanki, tworzyły też drewniane ozdoby świąteczne. Na odważnych czekały loty na eurobungee oraz przejażdżki jeżdżącą kolejką. Była też jeszcze jedna niespodzianka – możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcia w gigantycznej „skorupce jajka”.

