
Kataryniarz, bicykle, fotobudka i Cafe Kultura, a do tego gry i zabawy sprzed lat. Ostatnia sobota sierpnia upłynęła w Bełchatowie pod znakiem retro. W takim właśnie bowiem klimacie utrzymane było „Zakończenie wakacji w stylu retro”, do udziału w którym zaprosił prezydent Bełchatowa Patryk Marjan.
Wakacje zakończyliśmy zabawą w stylu retro
Atrakcji było co niemiara. Bełchatowianie mogli między innymi poznać popularnego kataryniarza Jana z Warszawy. Katarynka i jej brzmienie rodem z lat dwudziestych ubiegłego stulecia, a do tego przeboje z tamtych lat, zachwyciły bełchatowian.
– Katarynka grała przedwojenne przeboje, a ja do tego śpiewałem. Można więc było posłuchać piosenek Eugeniusza Boda czy Mieczysława Fogga. W ogóle takie imprezy to wspaniały pomysł. Lokalna społeczność może sobie uświadomić, że tutaj sto lat temu też coś się działo, że ludzie też dobrze żyli. Takie wspomnienie może z kolei jeszcze bardziej zjednoczyć dzisiejsze społeczeństwo – podkreśla kataryniarz Jan.
Okazało się, że faktycznie tak było. Bełchatowianie nie kryli zadowolenia z klimatu, jaki stworzył się na placu Narutowicza. Mieszkańcy ubrani w stroje z lat dwudziestych, trzydziestych, ale też siedemdziesiątych korzystali z licznych atrakcji.
– Bawię się znakomicie. To zdecydowanie moje klimaty. Uwielbiam się przebierać, podróżować i grać na scenie. A dzisiaj możemy się tutaj poczuć, jakbyśmy brali udział w jakimś przedstawieniu – mówi pani Krystyna. – Ja swoim strojem starałam się nawiązać do bełchatowskiej historii. Mam tutaj na myśli Stefana i Nelly Hellwigów. Wracając do historii można się świetnie bawić – dodaje druga pani Krystyna. – Mnie z kolei bardzo podobają się występy bełchatowskich stypendystów. To, że miasto daje im szansę pokazania się i zaprezentowania swoich umiejętności, jest czymś wspaniałym. Jestem jak najbardziej „za” – podsumowuje pani Anna.
Na koniec miasto przygotowało dla mieszkańców jeszcze jedną niespodziankę. Mowa o potańcówce pod chmurką, którą poprowadził DJ Wiewiór. Do tańca bełchatowian porwały dźwięki znanych i lubianych przebojów. Wśród nich były disco hity z lat 70. i 80., ale także nieco nowsze przeboje. Pytani o pomysł takich potańcówek, bełchatowianie podkreślali: chcemy więcej, bo to świetna zabawa.

