Święty Jan Paweł II Patron Miasta Bełchatowa
Strona głównaNewsAktualnościWiosenne porządki na bełchatowskich ulicach

Wiosenne porządki na bełchatowskich ulicach

Wiosenne porządki na bełchatowskich ulicach i chodnikach
Ekipy do posprzątania mają około 50 km dróg
Nadeszła wyczekiwana przez wszystkich wiosenna aura. Na bełchatowskie ulice wyjechał więc sprzęt sprzątający pozostałości po zimie. W ruch poszły m.in. zamiatarki, które ulica po ulicy i chodnik po chodniku usuwają piasek oraz inne zanieczyszczenia.

– Kończy się zima, więc pora na wiosenne porządki w mieście. Mam tu na myśli zamiatanie ulic, chodników i placów, mycie wiat przystankowych. Sprzęt już widać na ulicach. Sprzątanie zaczynamy oczywiście od centrum. Stopniowo jednak ekipy będą przenosić się w kolejne rejony. Tak, by sprawnie oczyścić całe miasto – podkreśla Wojciech Piasecki, wiceprezydent Bełchatowa.

Zima w tym roku była długa i obfita w opady śniegu. Stąd też na ulicach i chodnikach zalega sporo zanieczyszczeń i pozostałości po soli drogowej. Ich usuwanie już trwa. Za wiosenne porządki w mieście odpowiedzialne jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej. W sumie do posprzątania jest około 50 km dróg.

Pracownicy miejskiej spółki w pierwszej kolejności zajęli się centrum miasta. Chodzi o ulice: Kościuszki, Mielczarskiego, rotmistrza Witolda Pileckiego, Pabianicką, Bawełnianą, Fabryczną, Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Lipową (od ronda Andersa do Alei Włókniarzy). Z ulic, chodników, ścieżek rowerowych oraz zatok autobusowych usuwają piasek i inne pozimowe nieczystości. Mowa tu np. o foliach, plastikowych opakowaniach, butelkach czy papierach.

Oprócz specjalistycznych zamiatarek, ekipy korzystają też ze specjalnych dmuchaw do liści i gałęzi, które zalegają w trudno dostępnych miejscach. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w momencie zakończenia zamiatania ulicy, rozpoczyna się mycie znajdujących się przy niej wiat przystankowych. A tych w Bełchatowie jest ponad 100.

Pozimowe pozostałości znikają nie tylko z ulic, ale też chodników i placów
Pozimowe pozostałości znikają nie tylko z ulic, ale też chodników i placów