Święty Jan Paweł II Patron Miasta Bełchatowa
Strona głównaNewsAktualnościZima w bełchatowskim schronisku psiakom niestraszna

Zima w bełchatowskim schronisku psiakom niestraszna

Zima w bełchatowskim schronisku psiakom niestraszna
Zwierzaki przebywające w bełchatowskim schronisku mają zapewniony komfort termiczny

Zima w pełni i niskie temperatury powodują, że wielu z nas zadaje sobie pytanie, w jakich warunkach przebywają zwierzęta w bełchatowskim schronisku. Zabezpieczone termicznie budy czy tzw. strefy ciepła sprawiają, że w tym trudnym dla nich czasie psiaki i kociaki zwyczajnie nie marzną.

W bełchatowskim schronisku przebywa kilkaset zwierząt. Najbardziej potrzebna jest im pomoc, której nie można kupić. Chodzi oczywiście o nowy dom. O to, by oczekiwanie na adopcję było dla nich jak najbardziej komfortowe, każdego dnia dbają ich opiekunowie. Zimą i jesienią wyzwań jest więcej.

– To, czy zima będzie trwała tydzień czy trzy miesiące, nie ma znaczenia. Zawsze jesteśmy przygotowani. Mamy wystarczającą ilość ręczników, koców i słomy, którą dodatkowo umieszczamy w budach na wybiegach otwartych. Część psiaków przebywa w halach, w których w przypadku mrozów, zamykamy włazy. Chodzi o to, by ogrzewanie było jeszcze bardziej efektywne – podkreśla Mariusz Półbrat z bełchatowskiego schroniska.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że wszystkie budy, w których przebywają psiaki, mają specjalną, kilkuwarstwową konstrukcję. Z zewnątrz deska, później warstwa izolacyjna styropianu, a od środka płyta OSB. Wewnątrz uzupełnione wymienioną wcześniej słomą. Co ważne, takie rozwiązanie spełnia wymagania Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej. Przede wszystkim jednak zapewnia komfort termiczny psiaków.

Strefy ciepła w schronisku

Część zwierząt, które przebywają w schronisku, wymagają jeszcze większej troski. Mowa przede wszystkim o szczeniętach, ale też psach starszych bądź w trakcie leczenia.

– Dla tych naszych podopiecznych mamy specjalnie wyposażone pomieszczenia. Znajdują się tam podgrzewane elektrycznie legowiska czy maty. W przypadku tzw. staruszkowa, dodatkowo podgrzewamy całe podłogi. Zresztą nie bez powodu. Starsze psiaki często mają problem z wchodzeniem nawet na niewielką wysokość, dlatego kładą się bezpośrednio na podłodze. Podobnie w pomieszczeniach, gdzie zwierzęta odbywają kwarantannę – dodaje Mariusz Półbrat.

Pracownicy schroniska doskonale wiedzą, że nie wszystkie zwierzęta, które są pod ich opieką, to nie tylko psiaki czy kociaki podwórkowe. Część z nich trafiła do przytuliska z domów, więc niełatwo jest im się przystosować do bardziej wymagających warunków. Dlatego też trafiają do pomieszczeń ogrzewanych. Podobnie rzecz ma się z czworonogami, których sierść niewystarczająco zabezpiecza ich przed chłodem.

Jak pomóc zwierzakom w schronisku

Jak mówią pracownicy bełchatowskiego przytuliska, najlepszą pomocą dla psów i kotów jest adopcja. Bo to właśnie nowych domów najbardziej potrzebują ich podopieczni. Nie zawsze jednak istnieje możliwość przygarnięcia zwierzaka, a jednocześnie jest duża potrzeba pomocy materialnej. Taka też jest mile widziana.

– Synoptycy przewidują, że zima zostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Dlatego też zwracamy się z prośbą do Bełchatowian, o wsparcie nas kocami bądź ręcznikami. W mroźne dni i noce zużywamy ich najwięcej. Chętnie przyjmiemy każdą ilość. Lepiej mieć ich więcej, niż gdyby miało choć jednemu psiakowi zabraknąć – mówi kierownik Mariusz Półbrat.

Jednak koce i ręczniki to nie jedyne potrzeby. Zawsze przyda się karma. I tu ważna uwaga – nie chodzi o tzw. karmę marketową. Jest ona bowiem uboga w składniki pokarmowe i zawiera niestrawne węglowodany. Nie stanowi zatem pełnowartościowego posiłku dla zwierząt.

– Przy doborze karmy kierujmy się jedną prostą zasadą. Im większa zawartość mięsa, tym karma lepsza. Dlatego apelujemy, by przy jej zakupie nie patrzeć na ilość i cenę, tylko na jakość. Chodzi przecież o zdrowie naszych czworonogów. Lepiej kupić kilogram dobrej, wartościowej karmy niż 10 kilo karmy o niskiej jakości. To na pewno zwierzakom nie posłuży – tłumaczy Mariusz Półbrat z bełchatowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

W tym miejscu warto dodać, że przytulisko zawsze ma zabezpieczone zapasy jedzenia dla zwierząt. Wystarczą one na wykarmienie psiaków i kotów przez kolejne dwa tygodnie. Jak jednak wspominają opiekunowie, karma dobrej jakość jest zawsze mile widziana.

Jeśli więc ktoś chce pomóc psiakom i kotom, nic prostszego. Najlepiej skontaktować się ze schroniskiem pod numerem tel. 600 185 657 i sprawdzić, co jest najpilniej potrzebne. Później zaś zawieźć dary na ulicę Zdzieszulicką 12.

PSYgarnij mnie!

W schronisku obecnie przebywa równocześnie średnio 250 psów i 30 kotów. Codziennie trafia tam kilka porzuconych zwierząt. Każde z nich rozpaczliwie czeka na dobrego pana. Każde potrzebuje domu i tego jedynego człowieka do kochania. Tego niestety pracownicy schroniska nie mogą im dać. Stąd apel: „Jeżeli w Waszym domu jest miejsce dla psa lub kota – zdecydujcie się zabrać go ze schroniska. Zyskacie wspaniałego i oddanego przyjaciela i uratujecie jedną istotę” – czytamy na stronie schroniska.